Co mnie wkurza w GNU/Linuksie cz.2 i nie tylko

Witam,

Podczas porannego przeglądania newsów natknąłem się dziś na zapowiedź nowego ficzera w Ubuntu 9.10. Chodzi o Ubuntu App Center i jakby ktoś mi w łeb dał, momentalnie przypomniałem sobie jakie to problemy miałem przy manewrach z softem w ŁubudUbuntu. Czytaj resztę wpisu »

Mały Wielki powrót

Witam po miesięcznej nieobecności (eh matury) na szczęście już po wszystkim (no może z wyjątkiem egzaminu zawodowego, ale do tego jeszcze 3 tygodnie).

Dzisiaj jako luźniejszy temat wezmę na tapetę Ubuntu i dawno nie odświeżany cykl To mnie wkurza.
Więc co mnie wkurza w Ubuntu (część można odnieść do innych distro) ?
Czytaj resztę wpisu »

Coś o wszystkim, wszystko o niczym

Hell-O!
Dzisiaj wpis całkiem luźny. Po wielu tygodniach przestoju cuś wypadałoby skrobnąć, ale nie typowo jak to zwykle bywa, ale może raczej w stylu Blipa czy cyklu Wieści Nieuczesanych. No to zaczynamy.
PS. Zaistniałe ciągi logiczne we wpisie mogą być zamierzone 😉
Czytaj resztę wpisu »

Głośniki, kolumny i podejście (nie)świadomej ludzkości …

Pierwszy dzień bloga i już poważny temat 😉

A chciałem wyrzucić z siebie kilka słów nt. podejścia wielu ludzi do tematu dźwięku, głośników itp. Wiem, że temat może dziwny, ale lubię od czasu do czasu poprzeglądać pewne forum z projektami DIY i nie tylko. Posiedzę, poczytam o akustyce co ciekawego ludzie mają do powiedzenia i często natrafiam na takie super extra konstrukcje na wypasionych głośnikach firmy MegaBass czy innej tego typu, o mocy 1000W/sztuka (jeden Bóg wie tylko jakiej, bo na pewno nie takiej z naszego świata). Po czym pisze, że tak to u niego w chacie napier****a, że meble pękają, szyby wypadają a szklanki w kuchni wybuchają. Niegdyś krew mnie zalewała i trafiało mnie coś jednocześnie jak czytałem takie bzdury, teraz coraz częściej staram się z tego śmiać. A co najgorsze pakują głośniki tego typu do wręcz klasycznych kolumn (dobry przykład? – Tonsil) sprzed paru ładnych lat, bo ‚te oryginalne to tylko 50watt miały, to je wymieniłem na te 500W i teraz gra w końcu jak trzeba, sie wie’. Myślę, Boże – widzisz i nie grzmisz! Przecież oni nie wiedzą co czynią! Ci ludzie nie mają bladego pojęcia o akustyce i bzdury wygadują na prawo i lewo. Jestem przekonany, że jakby im pokazać wykres impedancji od częstotliwości głośnika albo chociaż charakterystyki przenoszenia to nie wiedzieliby co to za kreski. Pozatym za jakość i głośność dźwięku odpowiedzialnych jest ciut więcej parametrów głośnika niż tylko moc (chociażby efektywność, czy częstotliwość rezonansowa). Ciekawe tylko, że te super ekstra głośniki  o mocy setek wat kosztują często mniej niż porządnie zrobiony głośnik dobrej firmy (Visaton, Tonsil, Vifa, Celestion, Beyma) o mocy kilkudziesięciu wat i średnicy membrany 2x mniejszej.

Sam akustykiem ani audiofilem nie jestem, ale podstawy przynajmniej znam i stale chłonę wiedzę w tym temacie. Jestem natomiast wyczulony ma nieodoskonałości dźwięku (przestery, braki w charakterystyce) – to chyba po ojcu, był basistą w zespole ;). Cały czas dążę do wyciśnięcia maximum ze swojego obecnego sprzętu – samodziełki na przetwornikach Tonsila GDN16/15 i GDWK9/40 (robione na wzór ZG-15C, tylko nieco większe obudowy, żeby z basem ‚zejść niżej’, oczywiście kosztem wytrzymałości mocowej, no ale coś za coś),  które mają już pod 30 lat i nie zamieniłbym ich na żadne chińskie pierdziawki z napisami o milionach watów i tym zaje*tym basssie. 15wat na kolumnę a pokój ~13mkw potrafią dobrze nagłośnić. Poprostu – jestem z nich zadowolony.

Uh, rozpisałem się niemiłosiernie, a miało być krótko :P, więc jak widać temat-rzeka.

Dozoba/usłyszenia :).