Safari @ Windows

Tak, tak to nie żart. Apple wydało publiczną betkę Safari 3 także dla posiadaczy iXPeków. Dziś szybko ściągnąłem, instalka i raczej miłe zaskoczenie – brak jakichkolwiek problemów z instalką i uruchomieniem (piorunująco szybkim! swoją drogą). Ładny design samego okna przeglądarki cieszy oko. Ładne czcionki, cieniowanie, wygładzanie, fajne minimalistyczne ikonki (przynajmniej mi się podobają 😉 ). Czar prysł przy odpaleniu pierwszej strony (u mnie akurat było to Ubuntu.pl) – niemiłe zaskoczenie – zamiast tekstu w niektórych miejscach są puste miejsca – tak jakby tekst był zasłonięty (bo po ctrl+c owego pustego pola i ctrl+v gdziekolwiek indziej mam tekst zawarty na stronie – ten który powinien być widoczny). Nie wiem czy to wina przeglądarki czy niekompatybilność skryptów strony czy co tam jeszcze, w każdym razie – nie działa to jak potrzeba. Już kombinowałem z kodowaniem – nie daje rezultatu. Szkoda, wielka szkoda… bo już byłem gotów się powoli przesiadać (ta szybkość i płynność działania mnie powaliła, chowają się Opery (z której póki co korzystam), Firefoxy i nIE też). Żeby tylko strony wyglądały jak trzeba.

No nic, poczekam na oficjala, a póki co będę szukał rozwiązania i kombinował.

Safari Download

Advertisements

komentarze 3 to “Safari @ Windows”

  1. mazdac Says:

    mnie się nie podoba, dla ludzi potrzebujących prostej przeglądarki to może się spodobać ale dla power i super userów niekoniecznie. Przykładem jest mój lisek który liska nie przypomina 😛 BTW przeglądarek, Firefox 3 alpha IMO mocno przyspieszył, widać że Gecho ruszyli wreszcie a nie tylko interfejs.

  2. mQ Says:

    Prosta ale dołożysz pluginów i robi się całkiem funkcjonalna. Pozatym zależy czego oczekuje się od przeglądarki. Ja liczę na sprawne przeglądanie stron, a nie wyświetlanie milionów różnych, zupełnie niepotrzebnych dodatków, tylko zżerającyh zasoby.

  3. mazdac Says:

    no, safari właśnie. nie wysłało reszty po pierwsze pl literce. jeśli możesz to usuń poprzedni koment. BTW dodatków i pluginów: plugin ma zupełnie inne api i relacje z przeglądarką, dodatek (lub widget) działa w oparciu o język interpretowany (np. XUL+JS w Mozilli) i jest uruchamiany na silniku przeglądarki, plugin natomiast korzysta z ujednoliconego API komunikacji z przeglądarką i jest kompilowany, jest wywoływany gdy nastąpi element danego typu. Ja w moim Fx nie mam „milionów różnych, zupełnie niepotrzebnych dodatków”, to co jest mi nie potrzebne wyłączam, np. walidlatory XHtml, CSS i RSS, UrlParams, których używam tworząc coś w PHP. Do normalnej pracy wystarcza mi 5-6, głównie poprawiające komfort i modyfikujące interfejs. W kwestii uzyteczności interfejscu mój fx nie ma równych, wywalone do sidebara, historia, bookmarki, sage, ulepszony poprzez DTA menadżer pobrań, wywalone paski menu i bookarków, dodane przyciski nowej karty i cofanie ostatnio zakmniętych (ma nawet coś w rodzaju historii), dzięki takiej modyfikacji mam o wiele więcej przestrzeni i mogę oglądac więcej strony bez przewijania oraz oprócz wpisywania adresów, bez klawiatury i zbędnego kliania (np. dodatki basujące się w menu kontekstowe), oczywiście do tego adblock, noscript i cookieRuler – to do ochrony prywatności, nerwów i łącza.


Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: